• Wpisów:1
  • Średnio co: 317 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:15
  • Licznik odwiedzin:650 / 635 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- Przespałam się z kimś - z trudem wydusiłam z siebie te słowa zanim Tamara zdążyła mnie podejść i sama wyciągnąć ze mnie prawdę, jak miała w zwyczaju.
Nie mogłam się temu dziwić. To w końcu moja najlepsza przyjaciółka. Według jej definicji tej relacji, oczywistym był fakt, że takie sprawy jak najszybciej trzeba ze sobą omówić. Swoją drogą, Tamara była najlepsza w dwóch rzeczach. Świetnie pełniła rolę lidera, zaczynając od tego, że była przewodniczącą szkoły, kończąc na jej uwielbieniu do organizowania tego, co tylko było możliwe do zorganizowania. Lubiła nad wszystkim panować, wydawać innym polecenia, a później cieszyć się z efektów swojej pracy. Drugą rzeczą było jej podejście do mężczyzn. Tamara to mistrzyni kokietowania, podrywania i...zostawiania. Zastanawiałam się czasem czy kiedykolwiek zamierza się ustatkować, choć zbywała to komentarzami o moim nieprzystosowaniu do nastoletniego życia. Z perspektywy czasu uważam, że miała rację. Jak mogłam zadawać pytania o uczuciową stabilizację osiemnastoletniej dziewczynie? Czasami zazdrościłam jej tej beztroski, lekkości z jaką przychodzi jej nawiązywanie nowych znajomości. Teraz, gdy nasze drogi prawdopodobnie na zawsze się rozeszły mogę powiedzieć, że naprawdę kochałam tę dziewczynę. Gdyby nie Tamara, skończyłabym jako wrak człowieka, którego, mimo młodego wieku, nie czeka już nic pozytywnego. Już wiem, że nie można poddawać się w starciu z brutalną rzeczywistością. Nie żałuję niczego, co się wydarzyło. Zaczęłam żyć, a nie tylko istnieć. Albo po prostu zwariowałam. Ale kto powiedział, że szaleństwo nie jest częścią tego świata?
- O Mój Boże! Dlaczego dowiaduję się o tym dopiero teraz? Jak było? Chcę wiedzieć wszystko, włączając w to obrzydliwe szczegóły! Czy to ktoś ze szkoły? A może jakiś starszy facet? Jeśli zrobiłaś to ze studentem to chyba zemdleję z ekscytacji! Jestem w szoku, ale oczywiście..
- Tamara! Przestań gadać to może zdołam powiedzieć Ci cokolwiek.
- Nel, mów natychmiast! Twój pierwszy raz na pewno był wyjątkowy. W tej chwili opowiedz mi o wszystkim. Czy powinnam się obrazić? Przyjaźnimy się od pięciu lat, a ja nawet nie domyślam się kto mógłby być twoim tajemniczym chłopakiem.
- Tamara, nie wiem czego oczekujesz. Było...dziwnie.
- Co to znaczy? Akcja trwała dwie minuty?
- Po wszystkim zwyczajnie wyszedł, zostawił mnie bez słowa - powiedziałam, siląc się na obojętność.
- Cholera! Skopię mu tyłek. Mów, który to dupek.
- Nie mogę, nie zrozumiesz tego. Zresztą, ja się mu wcale nie dziwie. Jeśli ktoś się dowie, nie będziemy mieć życia w tej szkole.
- A więc to ktoś z naszego liceum. Doskonale. - stwierdziła z entuzjazmem Tamara - Drogą dedukcji szybko dowiem się, kto ma czelność z nami zadzierać. I wykończę go.
Wiedziałam, że nie żartuje. Mistrzyni sabotażu i uprzykrzania życia swoim wrogom już rysowała w głowie plan działania. Nigdy nie został on wprowadzony w życie.

***************************
Czułam, że ponowne spotkanie z moim 'tajemniczym chłopakiem' będzie najbardziej żenującym momentem mojego dotychczasowego życia. Byłam wtedy bardzo naiwna. Z czasem, po późniejszych wydarzeniach, mimowolnie zaczęłam myśleć, że zawsze może być gorzej.
Obmyślałam tysiące scenariuszy naszego kolejnego spotkania, które nieuchronnie miało nastąpić. Pierwszy raz cieszyła mnie myśl, że w szkole otaczają mnie setki osób i nie ma tu miejsca na prywatność. Postanowiłam odwlekać rozmowę z Aleksem do czasu kiedy wspomnienia wyblakną, a mówienie o naszej małej chwili zapomnienia nie będzie owiane wstydem i przepełnione niezręczną, trudną do zniesienia ciszą. Tylko czy taki moment miał nadejść?